luana, moja ulubiona włoszka, wczoraj zniknęła ze swojego domu i zamieszkała z nami. jej szalony współkolator groził, że ją zabije, potrząsając nad nią nożem. teraz jest jeszcze bardziej włosko, na przykład na kolację mieliśmy pomarańcze z oliwą, solą i pieprzem. pycha!
poza tym, żądam, żeby dzisiaj już się skończyło.
No comments:
Post a Comment