w pareczku lokalny szaleniec (ulubiona grupa ludzi tomeccina wróbla) opowiedział mi historię o tym, że konie mieszkańców brudzą ławki kopytami, a dla mnie nadejdzie niedługo czas na spotkanie z włochem ancony, który będzie mnie uczył gotować. jeju, nie mogę się doczekać! dziś w menu melanzane alla parmiggiano, o-ho-ho!
No comments:
Post a Comment