tęsknienie jest bardzo zajmujące, i zdarza mi się tęsknić również za madrytem (bo tam tak pięknie paaaachnie), za wegetariańskimi hamburgerami w san jose, ameryką środkową (ponieważ byłam tam sama i moja głowa była zachwycona), za siedzeniem i patrzeniem na ocean (ale mogę to robić również teraz, każdego dnia hehehe), tęsknię za samotnością, i tak dalej. tylko żeby nie było, że chcę być opuszczona przez wszystkich! ale kiedy ktoś chce ze mną zjeść lunch w naszej ciemnawej kantynie mam ochotę uciec.
była u mnie bołti z filipem i wygrzewali się gdzie popadnie.
dziś pani przy śniadaniu (jadam w szkole, bo nie zdążam kupować śniadaniowych utensyliów) powiedziała że mam piękny profil i trzeba go narysować. dziwaczka. taki właśnie jest ten dzień.
zamierzamy wziąć z tomkiem udział w konkursie, wygrać ciężarówkę pieniędzy, i wyjechać do panamy (to ostatnie to już mój pomysł).
No comments:
Post a Comment