hej! bo jestem taaaaka szczęśliwa...
no bo niby pijemy sobie winko ze współlokatorami, ale jakie trzeba mieć szczęście, żeby mieć fajowych współlolatorów, wspaniałe sąsiadki, fajne (bez okna) mieszkanie, najlepsze przyjaciółki, najlepszego tomka na świecie i w dodatku być o krok od ukończenia studiów? (przynajmniej tej dziwkarskiej iberystyki)
ok, wypiliśmy winko, beligijskie piwo, francuską mieszankę lemoniadową, zjedliśmy pizzę i tańczyliśmy do swinga...
No comments:
Post a Comment